słowo na piątek – czyli bracia mniejsi

zima przypomniała sobie o nas ze wszystkimi tego konsekwencjami. z jednej strony jest pięknie, gdy śnieg tak sobie pada od niechcenia a mrózWP_20170106_12_12_38_Pro szczypie tu i ówdzie – u mnie zwykle są to uda, gdy w kusej kurtce wyjdę ;) – z drugiej jednak jest to czas trudny dla zwierząt, którym nie zaszkodzi odrobina wsparcia. trzymajmy się ciepło!

—————————————————————–

Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „SŁONECZKO”
77-400 Złotów, Stawnica 33A
konto:  89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
w tytule wpłaty należy podać subkonto osoby, której chcemy przekazać naszą wpłatę: 442/P

Można też rozliczyć PIT na stronie fundacji:
Fundacja Słoneczko
KRS: 0000186434
Tam też można znaleźć pełne dane fundacji.

Szczegóły na  stronie Kneziowisko

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „słowo na piątek – czyli bracia mniejsi

  1. ~gabunia76 pisze:

    właśnie tak, w te mroźne dni dbajmy o zwierzątka, można nasionka lub słoninkę powiesić za oknem dla ptaszków, a sarenkom dostarczyć trochę siana, każdy pomaga jak może, razem możemy wiele :)

  2. ~ariadna pisze:

    Trzymamy się ciepło, a ja wciąż dokarmiam ptaki :)
    Rojnie się zlatują. A pewien bażant pewnie będzie miał trudności, żeby fruwać – wygląda jak spasiony…indyk ;)

    • makrela pisze:

      „moje” ptaszyska tylko czekają kiedy przyjdę. po zawartości karmnika wnoszę, że nie jestem jedyną, która je dokarmia co jest bardzo optymistyczne.

  3. ~parrafraza pisze:

    Dla sikorek i… wróbli, bo też przylatują skuszone – słoninka. Dla gołębi i innych ptaków ziarno. A dla kotów dziko żyjących uchylone okienko piwniczne, bo w te ciężkie mrozy na zewnątrz nie przetrwają. Schroniska, stowarzyszenia opieki nad zwierzętami i wolontariusze apelują również o reagowanie na widok wolno biegającego psa. Taki psiak to zguba, lub okrutnie porzucony nieszczęśnik – pamiętajmy, by zapewnić mu opiekę, lub zadzwonić po straż miejską, wolontariusza, pracownika schroniska.. W takie mrozy noc może być dla niego ostatnią, może jej po prostu nie przetrwać :(
    Tymczasem zapowiadają ocieplenie. Ale do wiosny nadal daaaaleeeko :)

  4. Moje dokarmianie skończyło się zanim się jeszcze zaczęło. W pierwsze mrozy wywiesiłem za oknem spory kawałek, tak ok. 200 g., przybrudzonej sadzą skórki od szynki. Nie zdążyłem nawet rąk umyć jak za oknem coś czarnego załopotało i czarne ptaszysko znikło razem z moją „wywieszką”. A miało być dla sikorek …

  5. makrela pisze:

    przedwczoraj też widziałam jak w „moim” karmniku rozsiadł się kos i gonił wszystkie mniejsze ptaszki. miałam nieodpartą ochotę go pogonić ;)

  6. My również zbudowaliśmy karmnik z resztek po szafce i podrzucamy tam co kilka dni różne „ptasie smakołyki” ;)

    Nie trzeba wiele, aby zrobić coś dobrego dla innych

Odpowiedz na „~gabunia76Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>