słowo na wtorek – czyli o „drogim” ale wciąż jednym z najtańszych polskim pracowniku

„Skończył się rynek taniego pracownika z Polski. Ukraińcy wchodzą w to miejsce. Już teraz ponad milion obywateli tego kraju legalnie pracuje w naszym kraju. W przyszłym roku może to będą nawet dwa miliony – mówi Inglot”
/źródło: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/inwestycje-bezrobocie-rynek-pracownika-praca,126,0,2189438.html/

dlaczego Polak również we własnym kraju musi być tanim (najtańszym) pracownikiem? bo inaczej jest be i na jego miejsce lepiej wziąć jeszcze tańszego Ukraińca. normalnie fenomen na skalę europejską. jak się młodzi tego naczytają to już się szykują w blokach startowych do emigracji. ale oczywiście „naczelni” dziwią się, że nie ma komu pracować, udając, że nie dostrzegają prawdziwych powodów. 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „słowo na wtorek – czyli o „drogim” ale wciąż jednym z najtańszych polskim pracowniku

  1. Kala pisze:

    Prawda, święta prawda. Tutaj powstaje błędne koło. My wyjeżdżamy do Anglii, a Anglicy wkurzają się, że pracujemy za jakieś marne pieniądze, więc pracodawcy wolą zatrudnić nasz niż ich. To samo dzieje się u nas – wkurzamy się, że Ukraińcy biorą wszystko jak leci, bo pracodawcy wolą zatrudnić ich. Przydałoby się coś z tym zrobić, ale co my możemy?
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    • makrela pisze:

      tyle tylko, że w Anglii nikt (również Polak) nie pracuje za marne pieniądze a to dlatego, że nikt nie ma prawa zaproponować mniej niż wynosi aktualna minimalna stawka czyli 7,20 £/h. u nas w tym temacie wciąż jeszcze jesteśmy na etapie – jak najtańszym kosztem (najlepiej za darmo i z setkami nie płaconych nadgodzin) jak najwięcej wykonanej pracy. zrobiono z nas wyrobników we własnym kraju.

  2. ~jotka pisze:

    Wróciliśmy zatem do czasów, kiedy trzeba było chować dyplomy głęboko do szafy, bo po zawodówkach chętniej przyjmowali…

    • ~kasta pisze:

      I dobrze by było, bo niejedna osoba po zawodówce ma lepiej poukładane w głowie niż ci z tytułami i oderwani od rzeczywistości.

      • ~jotka pisze:

        Wcale nie przeczę, nie dzielę ludzi na tych z dyplomami lub bez, chodzi tylko o zasady, po co kończyć technikum, skoro technik zarabia mniej… nie mówiąc o takich przypadkach, gdy ktoś z 30 letnim stażem zarabia tyle samo, co pracownik na wejściu.

        • ~kasta pisze:

          Ilość przepracowanych lat /staż/, czy wiek – nie świadczy o tym czy mamy poukładane w głowie. Znasz na pewno określenie ,święte krowy, dotyczące nauczycieli, których nie można było ruszyć w związku z kartą nauczyciela? To samo dotyczy innych ludzi, których nie można ruszyć z jakiś stołków ze względu na różne koligacje nie tylko rodzinne, a którzy nadają się tylko do wykonywania prostych czynności z zakresem obowiązku pilnowania… siebie, żeby się wywiązać i głupot nie nawywijać.
          W związku z tym kwestie finansowe winny być rozpatrywane nie pod kątem wieku czy stażu – ale ,znajomości tematu, czyli wyspecjalizowaniu w tym co się robi /precyzyjnym wykonaniu jakiejś ,roboty,, a nie na odwal się/.
          To oznacza właściwa specjalizacja, w odróżnieniu od specjalizacji ,,wąskiego zakresu,, , która często też okazuje się dla wielu nie do ogarnięcia, ze względu na ignorowanie ,maluczkich,.

          • ~parrafraza pisze:

            Teraz jak na razie zawodówek nie ma ;) Każdy człowiek, który zna i umie dobrze wykonywać swoją pracę jest dobrym pracownikiem. Nawet Kasto – ten z dyplomem ;) Faktycznie było kiedyś tak, że jeśli chciało się zarobić wręcz zatajało się wykształcenie. Takie czasy były.

  3. ~Ultra pisze:

    Dziwny czas, że znów trzeba wyjeżdźać za normalnością i chlebem. Siostrzeniec kiedyś wykładał towary na półki w Anglii i czuł się dobrze, bo był chwalony i doceniany. Jeśli jest się uczciwym i dobrze pracujesz, to za granicą będziesz doceniony, a nie wyzyskiwany jak u nas.
    Serdeczności.

  4. boja pisze:

    No dobrze, a kto będzie na Ukrainie pracował? Są jeszcze tańsi?

  5. ~gabunia76 pisze:

    Z tego co ostatnio słyszałam to już coraz mniej ludzi wyjeżdża za chlebem. Mój syn tak mówił jakiś czas temu, że gdy skończy szkołę i zda maturę to wyjeżdża z tego beznadziejnego kraju, a teraz znalazł sobie dobrą pracę, jest poniekąd zadowolony i już nie chce wyjeżdżać, mało tego powiedział coś bardzo mądrego, że jeśli człowiek jest pracowity, odpowiedzialny i kreatywny, to wszędzie znajdzie pracę i wcale nie musi wyjeżdżać za dobrobytem. Zuch chłopak, jestem z niego dumna :)
    A wykształcenie? Niby nie potrzebne, ale zapewnia start z pewnego wyższego pułapu w firmie, są większe szanse na wybicie się na wyższe stanowisko, bez papierka tak na prawdę jest ciężko sprostać pewnym wymaganiom i ambicjom.

    • ~kasta pisze:

      Rozwieję nie tylko Twoje złudzenia, co do kreatywności, wykształcenia,odpowiedzialności i pracowitości…. trzeba mieć znajomości, żeby się gdzieś wkręcić. W wieku średnim- raczej nie ma szans na znalezienie dobrej pracy, zwłaszcza gdy ma się doświadczenie w różnych dziedzinach. Każdy ,,kiepski,, na stołku – będzie się bał – potencjalnego zagrożenia ze strony takich osób. Młody człowiek ma większe szanse, bo nie podskakuje, myśli tylko o sobie, zarabianej kasie i utrzymaniu pracy- zwłaszcza tej , która pasuje /o czym zresztą napisałaś/

  6. ~Lukasz pisze:

    Takie samo podejście mają do Polaków np. Brytyjczycy, zwłaszcza Anglicy. Wg mnie takie wartościowanie jest nie fair.

  7. chyba musimy się po prostu do tego przywyczaić, że tak właśnie to teraz będzie wyglądać…chociaz niskie bezrobocie ma tez swoje atuty – rzeczywiście pracownikom jest coraz lepiej

  8. To fakt, polski rynek pracy jest bardzo zepsuty. Niby praca jest, ale za głodowe stawki. Trudno więc się dziwić, że najlepsi fachowcy muszą wyjeżdżać za chlebem. Smutne.

  9. ~Maks pisze:

    Akurat w ostatnim poście też pisałem o polskim rynku pracy, tylko z innej perspektywy.
    Nie jest dobrze, ale na pewno jest dużo lepiej niż kilka lat temu. Teraz możemy przebierać wśród różnych śmieciówek, a kilka lat temu nawet do przeciętnych prac były setki chętnych.
    Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>